czwartek, 29 lipca 2010

Tajniki nocnego życia w Belo Horizonte

W owym mieście ugościł nas Brazylijczyk Mauro, który w zeszłym roku odbywał praktykę w Polsce. Zatrzymałyśmy się w domu Jego kolegów. Brazylijczycy po raz kolejny potwierdzili tezę, że są bardzo gościnni. Dostałyśmy własny pokój z osobną łazienką ( za free). Chłopcy opiekowali się nami niesamowicie. Dniami zwiedzaliśmy co nieco miasto, a nocami… mogłam w końcu zobaczyć jak Ci Brazylijczycy potrafią się bawić, a wierzcie mi, potrafią. W większości klubów króluje samba. My, Polki nie jesteśmy przystosowane do tego typu muzyki trwającej przez całą imprezę, dlatego też zostałyśmy zawiezione do klubu z muzyką R&B ( Ci co mnie znają chyba domyślają się jak zareagowałam). Po jakimś czasie pobytu w tym klubie na scenę weszło dwóch Panów i zaczęła się zupełnie inna impreza. Tak stałyśmy z dziewczynami, słuchałyśmy i wierzcie lub nie, ale to było portugalskie DISCO POLO! Określają to mianem „country music”, czyli najprościej rzecz ujmując muzyka, której nikt nie lubi i nikt nie słucha, ale wszyscy znają słowa. Pod wpływem atmosfery same zaczęłyśmy śpiewać po polsku- też pasowało. Po tak wspaniałej gościnie po raz kolejny wsiadłyśmy do autobusu, żeby wyruszyć naprzeciw kolejnej przygodzie. Tym jednak razem nasze ścieżki się rozbiegają…
Gosia--> Ouro Preto
Justyna--> Barretos
Ja--> Assis
Informacja dodatkowa: W całej Brazylii jest bardzo dużo homoseksualistów, mają własne bary, biura turystyczne, a nawet osiedla. Ostatniego dnia pobytu w Belo Horizonte miałyśmy okazję śledzenia parady homoseksualistów. Nie będę dzieliła się uczuciami jakie wtedy nam towarzyszyły. Każdy ma prawo posiadać własne zdanie na ten temat.

Jedyna w swoim rodzaju ekipa BHE

Mały trójkącik

Kolejne zdjęcie 3 małych Polek, tym razem z ochroniarzem przy boku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz