Podczas wędrówki odkryłam uniwersalny język- porozumiewanie się na migi. To niesamowite, że wszystko możemy przekazać w zupełnie pierwotny sposób [ prosiłam o doładowanie na kartę sprzedawcę, który nie rozumiał nawet pytania "do you speak english?"- dogadaliśmy się].
Informacja dodatkowa: W Sao Paulo mieszkają ludzie o przerożnych narodowościach, zaczynając od rdzennych mieszkańców Ameryki, przez Europejczyków, a kończąc na Japończykach. Ci ostatni tworzą tu największą mniejszość narodową. Wydawałoby się, że misato tak turystyczne, tak różnokulturowe jest wielojęzyczne. Błąd. Wszyscy mówią po porugalsku! Naprawdę niewielki odsetek mieszkańców jest w stanie mówić w języku angielskim. Tak więc przed przyjazdem do Brazylii polecam kurs porugalskiego. Jeśli nie wypali, zawsze pozostaje rozmowa na migi.
Karambolla- wyśmienity słodki owoc ( 1 tacka= 1 BRL)

Zajadamy się Pastel- superkaloryczne niebo w gębie!

Poszukiwanie przystanku autobusowego w miejskiej dżungli.

Park de Luz.

Niezbędne zdjęcie z bambusami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz